O autorze
Krysia

Od małego latała po kuchni w poszukiwaniu nowych smaków. Podglądając rodzinę stawiała pierwsze kroki w gotowaniu. Na studiach postawiła na kulturoznawstwo co zaowocowało półtoraroczną podróżą z plecakiem po Azji, która dodała jej tyle odwagi że postanowiła po powrocie zostać kucharzem. Tak też się stało. Publicznie gotuje, bloguje i cieszy się życiem, życząc wszystkim smacznego!

Syrop cytrynowo-imbirowy

syrop cytrynowo- imbirowy
syrop cytrynowo- imbirowy
Wszyscy pewnie słyszeliśmy o koreańskiej fermentowanej kapuście pekińskiej kimchi, ostrych zupach i aromatycznych gulaszach. Jednak Korea ma też łagodniejsze oblicze o którym miałam okazje przekonać się na ostatnim kursie z kuchni koreańskiej. Okazuje się, że Koreańczycy lubują się również w cytrynie z imbirem, a dokładniej w syropie który jest dobry na wszystko. Na zimne dni z gorącą zieloną herbatą i na te gorące z kruszonym lodem i miętą. Najlepsze jest to, że nie jest gotowany więc nie zabijamy witamin drzemiących w owocach i imbirze. Trochę to trwa, ale jak to się mówi czasem trzeba poczekać żeby mieć dobry syrop!

Osobiście zakochałam się w nim i zanim skończyłam go robić nie miałam już pół słoika bo mój Ł jak się do niego przykleił tak nie chciał się odkleić. Polecam najbardziej rano gdy słońce dopiero wstaje. Kubek zielonej herbaty z takim syropem pomaga ruszyć do przodu.

Składniki
(na pół litrowy słoik)

• 3 cytryny
• 3 cm kawałek imbiru
• cukier

Cytrynę dobrze umyj, wyszoruj tak byś nie miał wątpliwości że nie ma już na niej żadnej chemii. Następnie je pokrój i wydłub wszystkie pestki które gdyby zostały nadały by gorzkawy posmak. Imbir obierz i pokrój w cienkie plastry.
Do wyparzonego uprzednio słoika włóż pierwszą warstwę, parę plastrów cytryn i imbir. Zasyp cukrem i mocno dociśnij. Działaj tak aż słoik się zapełni. Na sam koniec zasyp wszystko po wierzchu cukrem. Tyle na pierwszy dzień.
Drugiego dnia dosyp cukier tak by cytryny były szczelnie zasypane. Takie działanie ponów również 3 dnia.
4 i 5 dnia codziennie rano drewnianą łyżką ( nie wiem czemu drewnianą, ale tak kazała Pani Koreanka a ja lubię drewniane łyżki więc się nie kłócę) zbierz i wymieszaj cukier który zbierał się na rantach słoika.
6 dnia ciesz się swoim własnym syropem i produktem ubocznym którym są kandyzowane cytryny!

Udanych poranków,
Krysia
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...